To w skrócie tyle, jeśli chodzi o poznańskie targi gier.
Jeszcze jak przyjechaliśmy, to skończyły się bilety i poszliśmy na przymusowy obiad, a w środku całe tłumy i stoiska okupowane i nie dało się swobodnie zwiedzać.
Ale z Giermaszu i z zakupów jestem zadowolona :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz